Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 stycznia 2011

Ta ostatnia niedziela...

Tytuł raczej nijak się ma do tego, co chcę napisać, ale ta piosenka tłucze mi się po głowie od kilku godzin. Dzisiaj od rana jestem zła, smutna, wkurzona i mam ochotę się wyżyć. Chwalić Boga, że mam jeszcze tyle samokontroli, że nie rzucam się na pierwszą lepszą osobę i nie daję upustu swojej złości (oczywiście najprawdopodobniej byłby to Adam). Powodem mojego dzisiejszego rozedrgania emocjonalnego jest problem ze znalezieniem pracy. Szukam już kilka miesięcy i albo trafiałam na takie co to grosze płacą a chcą pracownika full time, albo ktoś był lepszy ode mnie i zwinął mi posadę sprzed nosa. W dodatku, mamy kilka innych problemów, m.in. z mieszkaniem i dołek gotowy..Nic to, dwie tabliczki czekolady nieco pomogły ( a po obejrzeniu zdjęć, dziwię się co ja mam tak dużo w biodrach!?), wzięłam się w garść i będę szukała dalej :)
Żeby jeszcze bardziej poprawić sobie humor, wyszliśmy z Adamem na Rynek, na Wielką Orkiestrę. Dostałam kilka serduszek, popstrykałam kilka zdjęć i wróciłam czym prędzej do mieszkania. Niestety, temperatura za oknem zrobiła mnie w balona i ubrałam się nieadekwatnie do pogody....
kurtka-bazarek, spodnie-nie pamiętam, ale pewnie ciucholand, glany-Dr.Martens, torebka-Reserved

naszyjniki-Wszystko po 5 zł, bluzka,kamizelka,sweterek-ciucholand

kolczyki-Orsay %
Ps. Są super przeceny w Orsay na biżuterię. Mnóstwo fajnych kolczyków!!
A i korzystając z okazji chciałam pozdrowić pewną przemiłą Panią, która dzisiaj wieczorem pod Teatrem Bagatela, naskoczyła na wolontariuszkę WOŚP-u. Pojadę po stereotypach, ale : Ojciec Dyrektor dobrze szkoli swoją Moherową Armię.